Współczesne pokusy fałszowania przykazań

Czy rzeczywiście Bóg powiedział:

Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?

Rdz 3, 1

Słowa Szatana: Czy rzeczywiście…? kryją przebiegłą intencję. Chce on wprowadzić Ewę w stan pierwszych podejrzeń i wątpliwości wobec Boga. W ten sposób przygotowuje sobie przedpole do dalszego kuszenia. Spirala pokusy powoli się nakręca. W zmącone serce łatwiej jest przemycić kłamstwo. Antychryst jest bardzo konsekwentny w swym działaniu. Teraz, w klimacie pierwszego zamętu, kusi do fałszywego spojrzenia na Boże przykazanie. Szatan sam odwołuje się do przykazania, lecz po to tylko, aby pokazać je w „krzywym zwierciadle”, aby „straszyć” przykazaniami.

W stwierdzeniu Szatana zawarte jest wierutne kłamstwo. Jakoby „cytuje” Boga, tyle że przekręca Jego słowa. Wszystko jest przebiegle przemyślane. Rozpoczyna „cytowanie” Boga od słowa „nie”: Nie jedzcie…A więc tym, co jako pierwsze wybrzmiewa w Bożym przykazaniu, jest słowo „nie” – „nie wolno”. Relacja z Bogiem rozpoczyna się od tego „czego nie wolno”. Życie z Bogiem kojarzy się najpierw z „zabranianiem”, z ograniczeniami. Co więcej, diabeł posuwa się dalej. W usta Boga wkłada słowa, których Bóg w ogóle nie powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu. Wystarczyło mu zmienić „szyk” w słowach przykazania i dodać jedno słowo od siebie, aby zafałszować Boży nakaz.

Jeśli uważnie wsłuchamy się w słowa Boga, zawarte w przykazaniu, słyszymy zupełnie inny ton wypowiedzi. Bóg wcale nie zabronił jeść ze wszystkich drzew ogrodu: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możecie spożywać do woli, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz (Rdz 2, 16 – 17). Przykazanie przede wszystkim podkreśla bogactwo życia: „z wszelkiego drzewa możesz spożywać” i „do woli”! Dopiero dalsze słowa, mówią o tym, czego „nie wolno” czynić, aby cieszyć się do woli życiem. Przypominają człowiekowi o jego granicach, o tym, że jest stworzeniem, że absolutne panowanie nad życiem należy do Stwórcy. Człowiek czerpie z bogactwa życia w granicach swojego człowieczeństwa.. Nie jest absolutnym rządcą życia. Jest nim tylko Stwórca. Przykazanie jest więc tym, co strzeże w człowieku uporządkowanej relacji z Bogiem, z sobą i z drugim człowiekiem. Przypomina mu kim jest i kim nie jest. Jest stworzeniem, a nie Stwórcą. W takim kontekście przesłanie przykazania nie „zabrania żyć”, lecz „broni życia ludzkiego” broni porządku życia.

Słowo Boże zwraca nam uwagę na dwa podstępy Szatana, którymi próbuje nas zwodzić. Wyrywa Boże słowa z kontekstu, manipuluje nimi i fałszuje przykazanie, wstawiając weń „duży kwantyfikator”. Tak spreparowane przykazanie brzmi złowrogo: sprawia wrażenie, że „wszystkiego się zabrania”. Zauważmy, że tak sformułowane przykazanie staje się absurdalne, niewiarygodne, nieprzyjazne, niemożliwe do zaakceptowania. Szatan chce wywołać wrażenie, że w przykazaniach „niczego mi nie wolno”.

Ten stan pokusy jest bardzo niebezpieczny. Nastawia nas wrogo do przykazań. Pierwsze co się narzuca w tej pokusie, to myśl, że przykazanie mnie „ogranicza i dusi”. Od tej myśli blisko do następnej, że „niczego mi nie wolno”. W pokusie tej widać przewrotność Szatana. Przewraca sens przykazania, w którym zawarta jest obietnica życia – życia w pełni. Objawienie mówi, że Bóg daje nam swoje słowo, aby strzegło naszego życia, abyśmy mogli w pełni żyć. Jego słowo zawsze przynosi życie. Słowo, które nas stworzyło, nieustannie z miłością nas stwarza. Przykazanie jest słowem Boga, które nadaje prawdziwy kształt życiu, które broni jego piękna, harmonii. Tymczasem jesteśmy kuszeni, aby odbierać je na opak. Słowa „nie będziesz” są kojarzone z atakiem na wolność, z atakiem na życie. Pojawia się lęk: „Jeśli wejdę na drogę przykazań, wtedy niczego mi nie będzie wolno, a ja chcę żyć!”. Łatwo wtedy wmówić sobie „własne przykazanie”: „Wszystko mi wolno”.

 

Szatan usiłuje nastawiać nas wrogo do przykazań. Uderza w przykazanie, aby uderzyć w życie: w naszą relację do Boga, do siebie i do drugiego człowieka. Co mogę powiedzieć o moim stosunku do Bożych przykazań? Co przeważa w nim: pokój, zaufanie, lęk, bunt? Wobec którego z przykazań najczęściej czuję się kuszony do buntu? Czy są przykazania, na które reaguję lękowo? Jak radzę sobie z buntem i z lękiem?

 

Tekst: ks. Norbert Sarota