Gdzie jesteś?

„Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć” (Iz 55, 6a), te słowa są jakby obrazem Wielkiego Postu. Szukać Boga, którego być może zagubiłem poprzez ignorancję, wstyd czy egoizm. Szukać Boga w tabernakulum, w sakramencie pokuty, w Piśmie Świętym, w modlitwie, uczynku miłosierdzia – czy w modzie, w Internecie w prasie? Czy ty szukasz Boga?

A może Bóg szuka ciebie? Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzyście utrudzeni i obciążeni, a ja was pokrzepię. Słyszysz?! On cię woła, jak kiedyś Adama – gdzie jesteś? A ty jaką dajesz Mu odpowiedź – ukryłem się. Ukrywasz się w swoim sumieniu przed Bogiem, ze swoją słabością i brzydotą, ze swoim grzechem, bo to czyni cię nagim, bo cię upokarza, zawstydza. Czy czujesz na wzór Adama lęk przed Nim. Gdzie jesteś? Niepotrzebnie, prawdziwa miłość usuwa lęk. Bóg jest gorejącym ogniskiem miłości, zapalił się miłością o ciebie. Nie lękaj się! On chce raczej miłosierdzia niż ofiary. Pamiętaj, Bóg nie poluje na ciebie, ale gdy na zadane pytanie – gdzie jesteś – odważysz się odpowiedzieć, oto tu Panie – odnajdziesz w sobie Jego obraz i podobieństwo, odnajdziesz życie.

Po co Bóg szuka człowieka? By ten zrozumiał, że jako pojedyncza i odcięta od winnego krzewu latorośl – zginie, gdyż tylko w Nim – żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Tylko w Nim. Tylko On jest Źródłem wody żywej – czerpiąc z tego Źródła ugasimy nasze pragnienie – pragnienie szczęścia, przebaczenia, pokoju, pragnienie zbawienia czyli życia.

Nie bój się. On kiedyś Piotra, który się go zaparł trzykroć, nie skarcił, ale zapytał – Piotrze, czy kochasz Mnie, czy kochasz mnie więcej aniżeli ci? Ciebie Bóg pragnie zapytać o to samo. Czy kochasz mnie? Tego pytania o miłość się lękasz? Bóg który żebrze miłości u człowieka. Twój Bóg ma serce – które się wzrusza, nad śmiercią Łazarza, nad Jerozolimą, zapewne także nad tobą. Nie lękaj się – idź i odpowiedz jak Piotr – Panie przecież wiesz, bo Ty wszystko wiesz, także i to, że mimo moich słabości – kocham Cię.

Ten lud czci mnie tylko wargami, lecz sercem daleko jest ode Mnie. On patrzy na twoje serce, a nie na grzechy. Bo Bóg większy jest od grzechu ludzkiego, a od tej miłości jaką On ma ku nam, nie może odłączyć ani ucisk, ani prześladowanie, ani głód, ani nagość, ani co głębokie, ani co wysokie, ani śmierć, ani aniołowie w niebie, ani żadne inne stworzenie. Nic nas nie może odłączyć od miłości, która jest w Jezusie Chrystusie Panu naszym.

Każdy z nas szukających Pana, może taką miłość wyznać, takiej miłości doświadczyć. Gdzie? W sakramencie Pokuty, w sakramencie Miłości Miłosiernej.

Ks. Norbert Sarota