#panamaraba – przybywamy do Panamy

Przylecieliśmy do Panamy o 1 w nocy, niestety nie mieliśmy żadnego transportu aby dostać się do miasta. Musieliśmy „koczować” na lotnisku, owinięci w śpiwory- rozbiliśmy obóz na podłodze. Gdy udało się nam wydostać z lotniska od razu dało się poczuć atmosferę ŚDM’ów, która jest nie do opisania. Panama żyła tymi wydarzeniami: w telewizji, na ulicy, wszędzie mówiło się o Światowych Dniach Młodzieży. Po dotarciu na parafię zostaliśmy odebrani przez rodziny lub pokierowani do szkół.

Rodziny
Nigdy nie spodziewałabym się, że w przeciągu tygodnia tak można przywiązać się do obcych rodzin. Serdeczność, gościnność i otwartość na pielgrzymów cechowała Panamczyków. Rodziny bardzo często były ubogie, pomimo tego dbały o swoich gości najlepiej jak umiały, nie szczędząc przy tym pieniędzy. Ludzie pełni wiary, ciepli oraz życzliwi. Wielokrotnie słyszałam, że jeden z członków rodziny specjalnie brał urlop w pracy aby móc odpowiednio zaopiekować się gośćmi. Ruszyliśmy na miasto poznawać młodzież z całego świata i odwiedzać panamskie zabytki. Zaglądaliśmy do kościołów, a najważniejszym z nich była odnowiona niedawno katedra ze wspaniałą figurą Maryi – Królowej Panamy.

Poruszanie się po mieście (komunikacja)
Panama City jest miastem pełnym kontrastów. Na jednej dzielnicy oszklone wieżowce, które sięgają nieba, a obok osiedle gdzie widok biegnącej gromady szczurów nikogo nie dziwi. Mieszkańcy stolicy specjalnie na ŚDM rozbudowali komunikację w tym stacje metra), wszystko to aby ułatwić pielgrzymom komunikację po mieście. Metro były przepełnione, nie można było liczyć na wolne miejsca, ścisk i gwar były na porządku dziennym, a określenie „jak sardynki w puszcze” jest bardzo trafne. Mimo wszystko lubiłam ten sposób komunikacji, ze względu na integrację. Gdy jakaś grupa zaczęła śpiewać hymn Światowych Dni Młodzieży nie trzeba było długo czekać by cały wagon się dołączył- oczywiście każdy śpiewał w swoim ojczystym języku, co tylko dodawało uroku. Innym sposobem komunikacji były autobusy, ubery czy taxówki. Bardzo miło wspominam Pana taksówkarza, który przejechał ze mną pół Panama City w poszukiwaniu mojej grupy i nie chciał wziąć ode mnie żadnych pieniędzy – wystarczyło mu dziękuje.

Zwiedzanie
Casco Viejo – Stara, historyczna część Panamy City, zwana również Casco Antiguo, była niegdyś sercem miasta, zanim stopniowo zaczęła popadać w ruinę. Casco Viejo sprawia wrażenie odrębnego miasteczka zamkniętego w ramach większego miasta. Wąskie brukowane uliczki, malownicze place, przydrożne kafejki.W samym centrum położony jest Plac Niepodległości (Plaza de la Independencia). To właśnie w tym miejscu w 1903 roku ogłoszono niezależność Panamy od Kolumbii, czyniąc ją w pełni niepodległym krajem.

Kanał Panamski – jest obowiązkowym punktem zwiedzania w Panamie. Wybudowanie kanału zajęło 35lat (przełom XIX/XXw.) i kosztowało życie niemal 25 tys. robotników. Na początku XXI wieku wybudowano drugą dużo szerszą nitkę kanału, aby umożliwić przeprawę dużo większym, współczesnym statkom. Przy starym kanale obok śluzy Miraflores znajduje się muzeum historii, gdzie możemy oglądnąć multimedialne prezentacje, które w przystępny sposób objaśniają działania kanału oraz opowiadają jego historię. W muzeum znajduje się balkon widokowy, na którym można oglądać przepływające statki przez Kanał Panamski (jednak proces ten jest dla wytrwałych, statki płyną bardzo wolno).

Eliza Antolak

Pozostałe artykuły z serii #panamaraba