#panamaraba – jak się żyje w kolonialnych miasteczkach

Jadąc na Światowe Dni Młodzieży do Panamy nasza grupa postanowiła wspólnie, że skoro udajemy się tak daleko, to trzeba też poznać i zobaczyć kulturę Ameryki Środkowej. Chciałoby się zobaczyć niezwykle malownicze zakątki tej części świata, bo nie wiadomo kiedy taka okazja się powtórzy, jednak i tak nie da się zobaczyć wszystkiego. Trasa, którą zaplanowaliśmy łączyła historię Majów z pięknem przyrody i wizytą w kolonialnych miasteczkach. To były bardzo intensywne, przyjemne i pełne wrażeń dwa tygodnie spędzone w Ameryce Środkowej. Mogliśmy zobaczyć wiele pięknych i ciekawych miejsc, dowiedzieć się czym ludzie na co dzień się zajmują, jak żyją, poznać ich historię, kulturę oraz dlaczego i skąd tu przybyli. Dlatego w tym artykule chciałbym przedstawić pięć miasteczek kolonialnych, które najbardziej utkwiły mi w pamięci: Ahuachapan, Suchitoto, Flores, Antigua Guatemala oraz Chichicastenango.

Większość miasteczek budowana jest na siatce ulic przecinających się pod kątem prostym. Swój układ urbanistyczny zawdzięczają przede wszystkim kolonizatorom z Europy. W centrum, przy dużym placu – rynku, wznosi się główny kościół. Sam plac porośnięty jest zazwyczaj roślinnością tworząc park w którym odpoczywają mieszkańcy i turyści. Każde miasteczko jest jednak inne. Jedno położone zupełnie płasko, inne na stromym zboczu, między wulkanami albo nad jeziorem. Do tego Eucharystia przeżywana każdego dnia w innej scenerii; raz w kościele z ołtarzem wewnątrz bożonarodzeniowej szopki, innym razem na dachu hotelu przy basenie.

Ahuachapan
Pierwszego dnia (a właściwie drugiego, albo trzeciego – niech żyją zmiany stref czasowych) po przylocie do Ameryki Centralnej udaliśmy w drogę do jednego z 14 departamentów Salwadoru, do miasta Ahuachapan. Miasteczko położone jest w zachodniej części kraju przy granicy z Gwatemalą. Z tej miejscowości biegnie słynna 36 kilometrowa droga Ruta de las Flores, tak zwana ,,Droga kwiatów”. Miasteczko obejmuje pas nadmorskiej niziny otaczają go wzgórza najwyższym szczytem jest Cerro Grande de Apaneca (1816 m.n.p.m.). Tutejsza ludność na co dzień utrzymuje się głównie z rolnictwa. Zajmują się uprawą kawy oraz bawełny i trzciny cukrowej. Mieliśmy okazję być w fabryce kawy. Widzieliśmy produkcję kawy począwszy od zrywania owoców z krzaczka, aż do momentu kiedy trafia ona do opakowania. Przy tej okazji mogliśmy skosztować pysznej kawy. Liczę, że Filip Wam to dokładniej opisze.

 

Suchitoto
W kolejnym dniu naszego pobytu zwiedzaliśmy miasteczko Suchitoto. Miasto położone nad jeziorem Suchitlan. Tutejsza ludność jest pochodzenia prekolumbijskiego, która należała do grupy etnicznej Nahua. Jest to bardzo spokojne miasto. Pełne wąskich brukowanych uliczek. Różnego rodzaju kawiarnie, restauracje, hotele, zabytki dają poczucie przebywania w epoce kolonialnej. Nazwa miasta Suchitoto prawdopodobnie oznacza nazwę ,,Miejsce ptaka kwiatowego”.

 

Flores
Na dwa dni zatrzymaliśmy się na nocleg w miasteczku Flores. Jest położone nad jeziorem Peten Itza. Mieliśmy szczęście mieszkać w najstarszej części miasteczka położonej na wyspie, która łączy się ze stałym lądem poprzez groblę. Wysepka jest tak mała, że można ją obejść dookoła w 20 minut. Jest to bardzo kolorowe miasteczko. Dla mnie jest najpiękniejszym kolonialnym miastem Ameryki Środkowej. Dominuje niska kolorowa zabudowa. Plaza Central to miejsce, gdzie bije serce miasta za dnia można tu spotkać większość turystów. Wieczorem życie tętni na nadbrzeżu, gdzie można odpocząć po upałach, które towarzyszą w ciągu dnia. Naprawdę godne polecenia miasteczko, ponieważ stąd najłatwiej dostać się do starożytnego miasta Tikal.

 

Antigua Guatemala
Jedenastego dnia naszego pobytu w Ameryce Środkowej dotarliśmy do miasteczka Antiqua Guatemala. W tłumaczeniu nazwa tego miasteczka nosi nazwę ,,Stara Gwatemala”. W XVI wieku miasto było stolicą hiszpańskich posiadłości kolonialnych w Ameryce Środkowej, nosząc wówczas nazwę ,,Najbardziej Zaszczytne i Najwierniejsze Miasto Świętego Jakuba od Rycerzy Gwatemali” Miasto położone jest 45 km na zachód od Guatemala City. Położone jest w górzystym rejonie pomiędzy trzema wulkanami. Ulice skonstruowane są na planie szachownicy, biegną z północy na południe i ze wschodu na zachód. Główny plac otaczają budynki kościelne i rządowe. Wiele tych budynków jest zniszczonych ze względu na liczne trzęsienia ziemi, które występowały w Antiqua. Aby zobaczyć całą okazałość tego miasta należy wspiąć się na wzgórze Cerro de la Cruz, skąd rozciąga się widok na całe miasto. Na szczycie znajduje się wysoki krzyż. Najważniejsze miejsca jakie odwiedziliśmy w czasie pobytu w tym miasteczku to grób św. Brata Piotra, który był kanonizowany przez Jana Pawła II; łuk św. Katarzyny oraz muzeum jadeitu – świętego kamienia Majów. Miasto ma niepowtarzalny klimat, uwielbiane jest przez obcokrajowców, którzy przesiadują tu tygodniami.

 

Chichicastenango
Miasto leżące w środkowej Gwatemali. Położone jest w odległości około 140 km na północny zachód od stolicy kraju. Jest ono bardzo malowniczym miasteczkiem ze względu na to, że dwa razy w tygodniu odbywa się targ. Ludzie z okolicznych wiosek, zwłaszcza Majowie, przyjeżdżają tutaj by sprzedać swoje własnoręczne wyroby, artykuły spożywcze, które można nieraz kupić za przysłowiowe grosze. Można uznać, że ten targ jest jedną z największych atrakcji w Chichicastenango. Wychodząc na wzgórze miasteczka można dotrzeć do bardzo dziwnego, ale jakże wesołego i kolorowego cmentarza. Nagrobki tutaj są różnokolorowe, malowane na różowo, żółto i niebiesko, czasami umieszczane są też motywy nie związane ze sztuką sakralną. Mix kultur, nagrobki w kształcie piramidy albo wanny czy z motywem z Transformersów – proszę bardzo. Na cmentarzu można spotkać Majów, którzy prowadzą obrzędy oczyszczania. Jest też kaplica chrześcijańska, jednak wydawałoby się że zaniedbana. Jednak rozsypane igliwie jest symbolem wiecznego życia. Tak oto mieszają się różne kultury i wierzenia. Jedynie co trochę odstrasza od tego miejsca to bezpańskie psy spacerujące po ulicach oraz dużo ludzi żebrzących i alkoholików.

Marcin Franczak

Pozostałe wpisy z cyklu #panamaraba