Chciwość – ciągle mi mało

Są trzy główne bramy, przez które wchodzimy do piekła: pożądliwość oczu, pożądliwość ciała i pycha żywota czyli: chciwość, nieczystość i pycha. Pychę już poznaliśmy, teraz zajmę się chciwością, o której w. Paweł mówi, że „jest korzeniem wszelkiego zła”. Lecz może mylisz, że to ciebie nie dotyczy? Nie zawsze wiedzą o tym ci, którzy są przez chciwość opanowani. Nie zawsze zdają sobie z tego sprawę, gdyż lubi ona skrywać się pod pięknymi pozorami przezorności i oszczędności lub też pobożności i miłosierdzia.

Co to jest chciwość i kogo możemy nazwać chciwym, łakomym czy skąpym.

Chciwość jest to nieumiarkowane umiłowanie dóbr doczesnych.
Często możemy dążyć do osiągnięcia dóbr materialnych nieumiarkowanie , czyli niezgodnie z wolą Bożą i naszym wiecznym przeznaczeniem. Jakże łatwo troska o utrzymanie życia, chęć wygodniejszego życia, czy posiadanie tego co posiadają inni, chęć zdobycia zaszczytów, stanowisk i uznania u innych staje się grzechem chciwości.
Jasnym jest, że wszystkie rzeczy należą do Boga i używać ich możemy tylko w sposób godziwy i zgodny z wolą Bożą. Tak więc, kto pożąda dóbr bliźniego lub nieuczciwie i chciwie je zagarnia oraz zatrzymuje dla siebie, albo też na złe używa różnych rzeczy – grzeszy chciwością.

Kiedy grzeszymy chciwością?

Grzeszymy chciwością gdy wyciągamy od rodziców każdy grosz, by zakupić byle jakie zabawki, nie licząc się z ich możliwościami lub gdy posiadają wiele wykorzystujemy ich słabość i uległość.

Także gdy nie chcemy pożyczyć rodzeństwu zabawki czy jakiego innego przedmiotu, ale im zabieramy to samo kiedy tylko popadnie.

Grzeszymy jeżeli od rodziców żądamy zapłatę za pomoc, za pracę jaką wykonaliśmy w domu albo uczymy się tylko wtedy, gdy nam coś obiecują.

Gdy nie potrafimy się dzielić z innymi dziećmi słodyczami, które otrzymaliśmy także jesteśmy chciwi.

Jesteśmy chciwi gdy nadmiernie radujemy się z posiadania czego i gdy nie możemy się tego zrzec lub gdy to czynimy z wielką trudnością.

Gdy za mocno żałujemy poniesionej straty lub gdy wybuchamy gniewem i przekleństwami za każdą wyrządzoną szkodę.

Gdy gniewamy się z powodu najmniejszego nawet wydatku lub gdy dbamy tylko o zysk i mylimy tylko o tym byśmy jak najwięcej zarobili, a najmniej stracili.

Gdy wzbogacamy się przez oszustwo i kradzież i gdy nie chcę oddać cudzej rzeczy pożyczonej lub znalezionej.

Gdy pracuję w niedzielę i święta po to, aby więcej zarobić.

Chciwi jesteśmy także, gdy nabywamy rzeczy nielegalnie zdobyte, kradzione lub gdy służą w złym celu. Byle tylko mniej stracić, a więcej zyskać i więcej oszczędzić.
To tylko niektóre popełniane grzechy chciwości.

Dziś wydaje się, że ze wszystkiego trzeba czerpać zyski i nie zważa się na innych. Dlatego bogaci obdzierają biednych z ostatniej koszuli, a biedni patrzą jak okraść i oszukać bogatych dla nędznego zysku. Jedni bardziej chciwi od drugich, a każdy szuka tylko własnej korzyści, choćby za utratę nieba. „To się nie opłaca, to nie idzie. To da pewny zysk, z tym można dojść do czego” – oto czarodziejskie słowa, które obecnie porywają umysły ludzkie, tak że zapominają o życiu wiecznym.

Chciwość można też nazwać zbyt wielką ufnością położoną w dobrach doczesnych. Chciwość jest obrzydliwością, a według w. Pawła: „Chciwość jest bałwochwalstwem”. I słusznie. Chciwość całą swą ufność pokłada nie w Bogu, ale w dobrach tego wiata.
Podobnie jak poganie mieli swoje bóstwa ze srebra i złota tak chciwiec czci swoje złoto i nie umie go ruszyć. Dla niego też poświęca całe swe życie i nie ma na nic innego czasu. Tak więc, nawrócenie chciwca jest bardzo trudne, bo nawet na łożu śmierci myli tylko o tym co się stanie z jego majątkiem i do końca nie zdradzi gdzie go schował.

„Pewien chciwy właściciel sklepu umierał. Leżał na łóżku i zwołał całą swoją rodzinę, która dla niego pracowała. Wszyscy myśleli, że może podzieli swój majątek. Ale co usłyszeli? – Czy wszyscy przyszli? – Tak, są już wszyscy, jak sobie tego życzyła.
Czekają co będzie dalej. Po chwili nabrał powietrza w płuca, uniósł głowę i z całych sił wykrzyknął. – A kto interesu pilnuje!!! Po tym głowa opadła mu na poduszkę …i umarł”.

Chciwość jest grzechem przeciwko Bogu i przeciw bliźniemu, gdyż nawet największego rozpustnika, pyszałka czy mordercę ogarnie czasem litość na widok biednego i poratuje go w biedzie. Natomiast nigdy to nie ruszy skąpca i nie zwracaj się do niego o pomoc, bo i tak nic z tego nie będzie. Przeciwnie. Będzie się cieszył z nędzy i biedy ludzkiej. Serce skąpca jest tak do pieniędzy przywiązane, że nie ma w nim na nic innego miejsca. Ciągle tylko przelicza i kombinuje, aby jak najwięcej zarobić, a przy tym nie liczy się z niczym. Św. Bazyli mówi: „Żądza złota napełnia lasy zbójami, domy złodziejami, rodziny niezadowolonymi, targi oszustami, sądy fałszywymi przysięgami, domy ludzi dobrych nędzą, oczy sierot łzami, serca wdów goryczą, więzienia złoczyńcami, a piekło potępionymi”, a św. Piotr Chryzolog: „Chciwość łamie jedność, różni rodzeństwo między sobą, dzieli braci, podkopuje i niszczy miłość dzieci ku rodzicom”.

Nie da się wyliczyć grzechów popełnionych przez chciwość: morderstw, kłamstw, oszczerstw, zdrady Ojczyzny, wojny, nieczystości i wiele innych. Dlatego chciwość zaliczamy do grzechów głównych i nazywamy ją korzeniem wszelkiego zła. Czuwajmy więc, byśmy nie zostali zdobyci przez chciwość, przez tego strasznego wilka, który naprawdę potrafi zniszczyć naszą duszę.

Środki przeciw chciwości

Należy wynagradzać jak najszybciej krzywdy wyrządzone bliźniemu, a nie odkładać tego na jutro.

Wspierać biednych i dzieła służące ubogim.

Dzielić się z bliźnim, zwłaszcza z biedniejszym od nas, wszystkim co posiadamy.

Rozmyślać często o śmierci i mającej po niej nastąpić wieczności. To z pewnością szybko uleczy serce chciwe.

Pomyśl też jak na świat przyszedłeś? Nagi i ubogi. Taki też z niego odejdziesz. Nic przecież nie zabierzesz z tego wiata do wieczności.

Przypominaj sobie często słowa Jezusa, który powiedział: „Co pomoże człowiekowi chociażby cały wiat zyskał, a na duszy szkodę poniósł? ” A wiedz, że wielką szkodę ponosi dusza przez chciwość.

Jednak najskuteczniejszym środkiem na zwalczanie chciwości jest rozważanie ubóstwa Chrystusa i Jego bolesnej męki. Dobrą rzeczą jest uczestniczyć w różnych nabożeństwach pokutnych takich jak: Gorzkie Żale, Droga Krzyżowa czy Różaniec Fatimski i z uwagą słuchać i rozważać wszystkie usłyszane słowa. To Jezus dał nam dobry przykład jak należy gardzić bogactwami, jak kochać i cenić ubóstwo, wreszcie jak oddać siebie bliźniemu. Całe swe życie poświecił dla drugiego człowieka tak, że mógł powiedzieć o sobie: „Lisy mają nory, ptaki mają gniazda, a Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił”. A został zdradzony przez własnego ucznia, przez przyjaciela, który przez chciwość dla kilku srebrników sprzedał swojego Mistrza.

Dlatego lepiej być ubogim, mało posiadać i mieć czyste sumienie i serce, niż być bogaczem , obfitować w dobra tego świata i żyć w ciągłym strachu, z sercem nieczystym i niespokojnym. Zapewniam, że szczęśliwszy ten pierwszy. Gromadźmy lepiej to co pomoże nam zdobyć szczęcie i życie wieczne, a bogactwa i zaszczyty zostawmy chciwcom, którzy za marny zysk gotowi są sprzedać własną duszę i nie dbają o to, że szykują sobie męki wieczne.

KS. NORBERT SAROTA