Pycha – wiedzieć lepiej niż Bóg

Pysznym jest każdy, kto się nie uważa za grzesznika lecz myli, że jest dobry. A przecież Pan Jezus powiedział, że „nikt z nas nie jest bez grzechu”. Pycha polega na przecenianiu siebie i swojej wartości, na przypisywaniu sobie tego, co pochodzi od Boga. Pysznym jest każdy, kto przypisuje sobie jakie dobro, które przez niego się dokonało. Dalej ten, kto nie jest zadowolony ze stanu, w którym się znajduje i pragnie wyższego stanowiska, większego uznania, lepszego miejsca w społeczeństwie, czy wśród kolegów. Porostu pysznym jest każdy, kto się uważa lepszym od innych

Objawy pychy.
Pycha objawia się, gdy czujemy w swym sercu zadowolenie z siebie lub gdy pokazuje się, że się co znaczy, co umie, a tak naprawdę nie wiele potrafi i nic nie znaczy. Pycha objawia się szczególnie w myślach, zwłaszcza złośliwych i pogardliwych sądach o innych i o ich czynach. Jakże jesteśmy skłonni sądzić i krytykować innych. Objawia się, gdy przypisujemy innym różne złe czyny, wzbudzamy przeciw nim podejrzenia i obawy. Wtedy, gdy mylimy o innych Ale, gdy udajemy i zachowujemy się względem nich jakbyśmy byli im życzliwi, a naprawdę ich nie lubimy. Czyż często nie mylimy jak faryzeusz w świątyni: „Panie Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, jak ten albo tamten”. Objawia się w słowach, gdy chętnie mówimy o sobie lub gdy lubimy słuchać o sobie, ale tylko wtedy, gdy nas chwalą, gdy mówią o nas dobre rzeczy. Gdy nie znosimy nagan i krytyki na nasz temat, i gdy nie możemy słuchać o naszych błędach. Gdy nas krytykują gniewamy się i obrażamy nawet z najmniejszych żartów. Także wtedy gdy nie możemy postawić na swoim. Pycha objawia się w uczynkach, gdy przyczyną dobrego postępowania, sumiennego wypełniania obowiązków jest chęć zwrócenia na siebie uwagi i uzyskania względów rodziny, kolegów czy przełożonych. Wtedy, gdy po dokonaniu jakiego dobrego dzieła nie przestajemy o tym mówić lub gdy domagamy się za to nagrody. Objawia się też wtedy, gdy nie możemy czego zrobić, gdy nie możemy pełnić pewnych funkcji czy stanowisk, a mylimy czy mówimy: gdybym to ja robił to bym wiedział jak to zrobić. Czy też: ja bym to zrobił lepiej albo gdybym miał tyle czasu co tamten, albo gdybym miał to czy tamto. Jednym słowem wszystko co czynią inni, czynią źle, tylko to co ja czynię to jest dobre i najlepsze. Wtedy się objawia pycha.

Skutki pychy
Najpierw po buncie Lucyfera i jego sprzymierzeńców wyludniła niebo i założyła fundament piekła. Zniszczyła raj, a życie człowieka usłała „cierniem i ostem”, i jest powodem śmierci. Zajrzyj do Pisma w., a przekonasz się, że pycha ludzi była przyczyną wszystkich klęsk jakie spadły na ludzkość. Pycha zrodziła występki, przez które Bóg zesłał potop na ziemię. Budowała wierzę Babel i stąd pomieszanie języków. Także upadki wielu państw i narodów spowodowała duma i przecenienie swoich sił.

Pycha jest najcięższym grzechem, gdyż zwraca się wprost przeciwko Bogu. Dzieje się to szczególnie wtedy, gdy przez swoje zdolności, własną pracę, przez pilność, osiągniesz sukces lub lepsze stanowisko, gdy poczujesz w swym sercu zadowolenie z siebie, że tyle dokonał. Gdy mówisz sobie: nic nie miałem, nic nie umiałem, a własną pracą to wszystko osiągnąłem. Pyszny jesteś gdyż nie chcesz uznać, że to Bóg dał ci te zdolności, siły i wytrwałość, że to Bóg wszystkim kierował, że Bóg się tobą tylko posłużył. I zamiast być Mu wdzięcznym za łaski okazane, pysznisz się jakby to nie od Boga zależało, ale od ciebie samego. A kto ci dał zdrowie, siły i zdolności? Kto ci dał wszystkie dary jakie posiadasz? Czyż nie Bóg?

Że pycha jest najcięższym grzechem świadczy o tym Pismo w. gdy mówi: „Bóg pysznym się sprzeciwia”, albo „Kto się wywyższa będzie poniżony”. Świadczą o tym liczne przykłady ludzi: Heroda czy faryzeusza ze świątyni.

Pycha wreszcie jest najniebezpieczniejszym grzechem dlatego, że przeciw wszystkim innym możesz się bronić pobożnym życiem i modlitwą. Pycha wkrada się wszędzie nawet w dokonałeś życie i najżarliwszą modlitwę i tam zbiera wiele owoców. I tak: Modlisz się, a ona mówi: jak ty się gorąco i szczerze modlisz. Pocisz, a ona szepcze: co za ducha pokuty posiadasz. Dajesz jałmużnę, a ona cię chwali mówiąc: jaki jesteś hojny.
Wchodzisz na chwilę do kościoła albo robisz znak krzyża przechodząc obok niego i zaraz ci podpowiada: jaki jesteś pobożny, przecież inni tego nie czynią. Kiedy idziesz do Komunii w. podsuwa myli: na pewno uważają mnie za osobę pobożną i świętą.

Pycha będzie nas dręczyć do ostatnich chwil życia i nie dawała spokoju nawet największym świętym – pustelnikom czy apostołom. Wiedz, że tam gdzie pycha się wśliźnie, tam ustaje postęp duchowy i miłość do Boga gaśnie. Tam Anioł przemienia się w szatana. I tak niektórzy, co przez lata prowadzili życie pobożne i cnotliwe, naraz upadają i spadają w przepaści piekielne. Wina to niewątpliwie pychy. Dlatego upomina w. Paweł w 1Licie do Koryntian: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy aby nie upadł”. Bądźmy więc czujni i zaufajmy Bogu. Każdy grzech, tak samo jak pycha jest buntem przeciwko Bogu, a więc i każdy grzesznik jest pyszałkiem, a że wszyscy grzeszni jesteśmy, dlatego nikt nie może uważać się za pokornego. A kto w najmniejszej mierze tak uważa, już jest pyszny i to bardzo..

Córki pychy – czyli to co pycha rodzi.
Duma – chce się odróżniać od innych i wynosi się nad innych. Pogarda bliźnich innych jako gorszych od siebie lub siebie uważa za kogo lepszego i pobożniejszego. Próżność – Chce być chwalona i oklaskiwana.
Samolubstwo: jak sama nazwa mówi, lubi siebie podziwiać czy to z urody, pobożności czy z powodu innych zalet.
Zarozumiałość: Jest to przecenianie swoich sił, a lekceważenie innych. Łączy się z tym nieposłuszeństwo i upór.
Plotkarstwo: Pyszałek lubi najbardziej obmawiać, sądzić, krytykować i dopatrywać się błędów u innych.
Faryzejska obłuda: Pokazuje siebie na zewnątrz lepszym niż jest w rzeczywistości.

Każdy z nas popełnia te grzechy i dlatego trzeba wiedzieć jak z nimi walczyć.

Środki przeciw pysze
Należy często sobie przypominać, że jest się ułomnym i nikim , że się tak naprawdę nic nie znaczy. Trzeba mieć stale przed oczami wielkość i potęgę Boga, który nas stworzył i opiekuje się nami. Trzeba pamiętać jak wiele rzeczy źle zrobiliśmy, ile zaniedbaliśmy, ile razy obraziliśmy Boga naszymi grzechami.

Należy ćwiczyć się w pokorze, to znaczy naszą wolę poddawać pod wolę innych, np. rodziców, spowiednika czy przełożonych. Gdy co dobrego uda ci się zrobić, zachowaj to dla siebie i nie czekaj na pochwałę. Gdy cię obwiniają bez racji, pomyl, że Bóg widzi wszystko i dopuścił tego za twoje grzechy.

Ale przede wszystkim należy się modlić do dobrego Boga o pokorę i o to, aby chwała Boga była wyniesiona, a nie twoja. Jednak najlepszą bronią przeciw pysze jest częste rozmyślanie o tym jak Pan Jezus cierpiał i znosił upokorzenia. Przeć myślami Jego życie od Stajenki Betlejemskiej aż po Krzyż. Z Niego to mamy brać wzór do naśladowania, gdyż powiedział: „Uczcie się ode mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”. Tylko wtedy staniesz się pokornym i osiągniesz zbawienie.

Na pychę najlepsza jest POKORA

KS. NORBERT SAROTA